Coś jest nie tak
i to chyba nie da mi spać
ciche głosy w głowie jak zjawy się pojawiły
siejąc ferment i przez mój głos
kpiny
I niby wierze
i niby czuje
i niby ...
A niby nie.
Nic już się nie liczy naprawdę
straciło sens
i nie wiem czy chce czy nie.
i nie wiem czy ze względu na słowa
ruchy, zachowanie
czy po po prostu przestało podobać mi się oddychanie.
Może pora skończyć wszystko i wrócić do nic?
A może i może.
Sam już nie wiem, czy ktokolwiek mi pomoże.